Dzień niepracującej Pani Domu

Tym razem postanowiłam podzielić się z wami moimi osobistymi doświadczeniami. Piszę o zdrowym stylu życia. Dzisiaj napiszę, trochę w formie telegraficznego skrótu, jak wygląda mój dzień. Czy Wasz wygląda podobnie?

Staram się znaleźć czas na aktywność fizyczną, wymyślam zróżnicowane i zbilansowane posiłki dla mojej rodziny. Staram się żyć zdrowo. Ciągle pracuję nad swoimi emocjami. Różnie mi to wychodzi, ale trening czyni mistrza. Nie poddaję się. Moim motorem jest mój bobas. To dzięki niemu zatrzymałam się na chwilę, przemyślałam parę spraw i ruszyłam z nową energią.

7.00 rano pobudka. Kto by chciał wstawać tak wcześnie rano? Nikt, ale każdy z nas musi (prawie). Jeżeli poprzedniego dnia wieczorem nie miałam ochoty sprzątnąć kuchni, to czeka na mnie niemiła niespodzianka. ( Jeżeli masz zmywarkę to ta część poranka – dotycząca zmywania – omija cię. Jeżeli nie masz, podzielasz mój los i stoisz na zmywaku przez około 0,5-1h). Przez ten czas domownicy zdążą wstać. Muszę w tzw. międzyczasie, zrobić śniadanie. Jeżeli do tego czasu nie zdążyłam się ubrać to nie mam szans tego zrobić, dopóki domownicy nie zjedzą.

Śniadanie:

Ja i mąż: 2 Jajka na miękko z bułką graham z pomidorem i szczypiorkiem – 350 kcal

Smoothie z kiwi i bananem – 350 kcal

Dzieci: 1 Jajko na miękko z bułką graham z pomidorem i szczypiorkiem – 300 kcal

Sok marchwiowy – 130 kcal

Bobas – całe szczęście nie muszę wymyślać menu – kaszka 😉

Teraz czas na zdalne nauczanie dzieci. Co parę minut jestem wzywana w roli Eksperta ( 😉 ) do komputera. Czyżbym cofnęła się w czasie i wróciła do szkoły?

Bobas bawi się w łóżeczku przez chwilę na pewno.

W międzyczasie rozglądam się po domu. Przecież wczoraj sprzątałam. Dzisiaj to samo. Zbieram porozrzucane ubrania, pranie, suszenie, prasowanie. W międzyczasie odkurzanie, wycieranie kurzu, wietrzenie, podlewanie kwiatów. O czymś zapomniałam? Bobas. Chce iść na spacer. Ale przed wyjściem przekąska.

Drugie śniadanie:

Dzieci i ja: – Koktajl z ananasem ( sok pomarańczowy + ananas + banan) –  ok. 200 kcal

– jogurt – ok. 160 kcal

Mąż dodatkowo: pumpernikiel z wędzonym łososiem plus sałatka z pomidorów i rzodkiewki – 270 kcal)

Bobas – słoiczek z owockami 😉

Spacer. Godzina lub dwie. Powrót do domu. Wstawiam obiad – uwzględniając racjonalny i zdrowy posiłek dla wszystkich. Dobrze, że bobas je obiadki ze słoiczka;-)

Obiad:

Zupa kalafiorowa – ( duży talerz ok.250 kcal)

Łosoś gotowany na parze z ziemniakami plus sałatka (Sałata, ogórek, cebula i szczypiorek) (duży talerz – ok. 480 kcal)

Przygotowuję listę zakupów. Mąż jedzie na zakupy. A ja zostaję sama z dziećmi. Trochę zabawy, trochę lekcji.

Podwieczorek:

Serek wiejski z truskawkami – około 100 kcal

Mąż wraca i może przejąć dzieciaki.

Czas na jogę 😉 Około 30-60 minut dla mnie. Rozciąganie, krowa, kot, pies, deska, kij, pies, trójkąt, wojownik, trup, 10 minut relaksu.

Kolacja:

Ja i mąż: Pasta twarogowa z łososiem, awokado i szpinakiem na pieczywie żytnim ( 2 kromki) – 300kcal

Sałatka z awokado ( awokado, pomidor, rukola) 200 kcal

Dzieci – grzanka z dżemem – 200 kcal

Bobas kąpiel, kaszka i spać.

Wszyscy śpią. Mam czas dla siebie;-), ale padam ze zmęczenia, a przecież nic takiego nie robiłam…

 

Już nie mogę się doczekać, kiedy rozpoczną się zajęcia w grupach z jogi. Zapraszam serdecznie !!!

Zapisy już ruszają: kontakt@akademiazdrowia-ps.pl lub przez stronę www.akademiazdrowia-ps.pl

Podziel się z innymi:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

Bądź na bieżąco z naszymi aktualnościami

Nie przegap nowości!