Zdrowy styl życia

Lepiej zapobiegać niż leczyć. Proste, prawda? A jednak wciąż takie trudne. Trudne, ponieważ trzeba przebić się przez ludzką mentalność i machinę, która nami rządzi. Cóż to za machina? Wystarczy się rozejrzeć, zastanowić, połączyć fakty. Kto rządzi światem? Pieniądz. Niestety nie możemy tego zmienić.

Już od dawna wiemy co powoduje choroby. Wiemy jak się przed nimi chronić, jak z nimi walczyć. Wiemy, ale niekoniecznie stosujemy. Wiedza to nie wszytko. We współczesnym świecie nauczyliśmy się walczyć z bakteriami, wirusami, za to pojawiły się nowe zagrożenia. Choroby cywilizacyjne. Czymże one są? Otyłość, nadciśnienie, cukrzyca itd. Aż wstyd przyznać, że choroby te biorą się z dobrobytu.

Zdrowy styl życia. To takie proste. Odpowiednia dieta, ruch, zdrowie psychiczne. Tylko komu zależy na tym, abyśmy jedli zdrowo? Wielkim korporacjom wciskającym nam szybkie jedzenie? Nie. Tylko nam powinno na tym zależeć. To nasze zdrowie.

W dzisiejszych czasach nie mamy czasu na nic. Ciągle gdzieś pędzimy. Prowadzimy wyścig z czasem. 8 h w pracy, szybki lunch, po pracy jesteśmy wykończeni, komu by się chciało gotować i to jeszcze zdrowo. Strata czasu. Jemy szybko i niezdrowo. A przecież wiemy, co jest zdrowe, a co nie jest. Tak jak już wcześniej wspomniałam wiedza to nie wszystko.

Jak jeść zdrowo? Bardzo prosto. Kwestia organizacji i samozaparcia.

  1. Wiadomo, że lepiej jeść częściej, ale mniejsze porcje
  2. Pić dużo wody
  3. Jeść owoce i warzywa
  4. Dostarczać organizmowi białka, cukrów i tłuszczy w odpowiednich proporcjach

Wszystko to wiemy, ale nie stosujemy. Warto samemu zaplanować posiłki, stworzyć własną dietę pudełkową. To wcale nie jest trudne. Dla tych, którym jednak szkoda czasu polecam psychodietetyka. Nie tylko podpowie jaką dietę stosować, ale też zajmie się naszą psychiką, wysłucha i doradzi.

Nasza psychika jest bardzo ważnym elementem naszego życia. Jej rola jest wciąż niedoceniana. Oglądając TV jesteśmy bombardowani reklamami, które mówią nam, że potrzebujemy to i tamto, że musimy mieć lepszy samochód, piękniejszy dom, modne ubrania, perfumy itd. A sam człowiek w gąszczu tych potrzeb przestaje istnieć, gubi swoje ja. Pracuje ciężko, bierze nadgodziny, w końcu liczy się tylko pieniądz. A po co więcej pieniędzy? By więcej kupować. Ale czy na pewno to wszystko jest nam potrzebne? Skąd się bierze depresja, anoreksja, alkoholizm, narkomania itd.? To także są choroby cywilizacyjne. Człowiek przestał dbać o swój komfort psychiczny. Nie zastanawia się co jest mu tak naprawdę potrzebne. Przeżywa stres w pracy, gonią go terminy, wymagający przełożony, niewspółpracujący współpracownicy. Nie radzi sobie z emocjami – trudny klient każdego może wyprowadzić z równowagi. Tego nam brakuje – równowagi. Spojrzenia na siebie z boku, nabrania dystansu. Przecież nie musimy brać kolejnego dyżuru, nadgodzin, lepiej spędzić ten czas z rodziną.

W momentach kryzysowych warto skorzystać z pomocy profesjonalisty. Czasem wystarczy, że ktoś nas wysłucha, podpowie, pokieruje. Naprawdę nic nie musimy. Nie musimy żyć pod presją, w ciągłym stresie. Gra nie warta świeczki. Życie jest za krótkie by tracić czas i zdrowie na nieistotne sprawy.

Kolejnym ważnym elementem zdrowego styl życia jest ruch. A co nam dzisiaj proponuje świat – siedzący tryb życia. 8 h w pracy za biurkiem a potem siedzenie w fotelu przed TV. Co prawda dużo się w tej kwestii zmienia. Coraz więcej osób uprawia jakiś sport. Siłownia, basen, jogging. Całe szczęście zmienia się też podejście pracodawców. Coraz częściej oferują swoim pracownikom np. karty miltisport itp..

Osobiście polecam jogę. Moja przygoda z jogą zaczęła się niedawno. Po 1 zajęciach stwierdziłam, że to nie dla mnie. Za spokojnie, nic się nie dzieje. Skupienie na oddechu zamiast mnie uspokajać – denerwowało. Jestem zbyt energiczna na jogę – pomyślałam. Ale poszłam na kolejne zajęcia. Tym razem już mi nie przeszkadzało skupienie na oddechu. Moje ciało zaczęło poddawać się ćwiczeniom. Tak jak na początku każda komórka mojego ciała chciała krzyczeć, tak po 2 zajęciach zaczęła słuchać. Kolejne zajęcia – moje ciało zaczęło współpracować. Przekraczać swoje granice. Spokojny oddech działał kojąco. Ciało zaczęło się relaksować. Komorka po komórce, zaczęło dochodzić do normy, harmonii. Joga nie tylko naprawia moje ciało, ale otworzyła także mój umysł. Ból kręgosłupa ustąpił, ból stawów się zmniejszył. Bardziej panuje nad emocjami. Czuje się lepiej fizycznie i psychicznie. Naprawdę warto spróbować.

Trzy elementy – psychika, dieta i ruch. Takie proste, a jednak wciąż skomplikowane. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Zapraszam na nasze zajęcia ruchowe, warsztaty i konsultacje indywidualne. Tylko my sami możemy zadbać o nasze zdrowie.

Podziel się z innymi:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

Bądź na bieżąco z naszymi aktualnościami

Nie przegap nowości!